Szanowna komisja oceniająca:
tanayah: założycielka tego bloga i jedyna oceniająca | IE, Mozilla Firefox |
mejl |
ww&w
Lubię:
Graficznie to szablony kolorowe, tchnące optymizmem i ogólnie pojętą radością, połączenie żółci i zieleni, soczyste kolory. Nie pogardzę lejautami czarno-białymi, bo zasadniczo najważniejsze, by lej się wyróżniał, był oryginalny, miał jakieś przesłanie. Nie odrzucam też różu, jeśli ma on umiar i nie jest cukierkowaty, a całość przesłodzona. Lubię dobry minimalizm. Fajnie, jak szablon ma jakieś tabelki. A najfajniej jak spełnia wszystkie powyższe warunki i jest zrobiony samodzielnie. Miło mi bardzo będzie, gdy podstrony będą dopasowane, choćby kolorystycznie, a marzeniem mym jest, by wyglądały one tak, jak główna, lub do niej nawiązywały. Kocham Georgię.
Notkowo cenię oryginalny styl, kontrolowany chaos, poprawność językową i stylistyczną. Pisać możecie o czym Wam się podoba, byleby było to podane w ładny, przyswajalny sposób. Mile widziane notki z nutką humoru, także czarnego, jak i ironii. Nie mam nic do nie używania dużych liter na początku zdania, gdyż sama kiedyś ten zabieg stosowałam. Duży plus mają u mnie zapiski, które ze zwykłego dnia potrafią uczynić fascynujące opowiadanie, sprawiające, że nie mogę oderwać się od monitora.
Nie lubię:
Jeśli chodzi o grafikę, to nie toleruję wyzierających z każdego kąta bloga gifów: Diddli, misi Pinboli, dollsów i całej tej ferajny. Nie lubię dużej ilości zdjęć w notkach, szczególnie takich, które rozwalają szablon swoim rozmiarem. Nie podobają mi się szablony ^^Kroolika, od razu ostrzegam, podobnież jak wszelkie pseudo-mroczne wampiry, potwory, smoki, Śmierci i tym podobne badziewia. Nie zachwycę się też mangą, fall angel'ami oraz lejami ze znanymi ludźmi (aktorami, piosenkarzami, modelkami, ukochanymi zespołami). Nie znoszę czcionki Times New Roman. Nienawidzę wprost, jak coś mi lata za kursorem i doprawdy mało ważne, czy są to różowe motylki, czy kapiąca krew. Latające napisy to też nie jest rzecz, której przyklasnę. Poza tym nie podoba mi się, gdy szablon na głównej i podstronach nie ma ze sobą nic wspólnego, lub jeśli lejaut jest wzięty z zapasów blog.pl, mylog.pl, ownlog.com i innych serwisów blogowych. Ach, jeszcze jedno: grafika blogów z onetu czy tenbitu jest dla mnie nie do przyjęcia, więc jeśli masz blog na którymś z tych serwisów, licz się z tym, że dostaniesz mało punktów za szablon.
Zaś to, czego nie lubię w notkach to smętne wywody upadłych aniołów, które trzy razy w ciągu dnia myślą o śmierci, ich smutnych, przesiąkniętych cierpieniem „wierszy”, zapisków rozentuzjazmowanych 12sto-, 13sto-, 14stolatek, które zakupiły nowe ciuszki, lub ktoś tam się do nich uśmiechnął, opisów dnia podanych w wyjątkowo nudny, nieprzyswajalny sposób, długich notek o niczym, opierania zapisków na dużej ilości zdjęć z podpisami, blogów tematycznych (o pieskach, koniach, mandze, jakimś filmie czy aktorce, piosenkarce itp.), wywodów pseudo-skejcików czy pseudo-metali, tEgO pIsMa, bajerów typu ‘sh’, ‘oo’, przesadnej ilości emotek, błędów ortograficznych, czy stylistycznych, mnóstwa pozdrowień dla znajomych, wyznań miłości w każdej notce, nachalnych i desperackich próśb o skomentowanie notki i wpisanie się do księgi, konkursików na naj blogusia, wyskakujących na wstępie powitań, internetowych adopcji oraz nadużywania trzykropka.
Nie lubię też muzyki na blogu (wyjątki się zdarzają, ale wybitnie rzadko).